Kozły bliżej półfinału

13 maj 2012

W rozegranym w niedzielę 13 maja meczu 6. kolejki TopIigi Kozły Poznań, na własnym boisku pokonały Dom-Bud Kraków Tigers 33:12. Dzięki drugiej wygranej w sezonie drużyna z Wielkopolski umocniła się na czwartym miejscu w tabeli. Tygrysy przegrały czwarty mecz z rzędu.

Niedzielny mecz miał bardzo duże znaczenie w walce o miejsce premiowane awansem do półfinału Topligi. Półtora miesiąca temu, to Tygrysy, na własnym terenie triumfowały 26:14.

Rozgrywany przy niesprzyjającej pogodzie mecz rozpoczął się dobrze dla gości. Podanie Marka Philmore’a przechwycił Michał Bury, który po 58-jardowym galopie w pole punktowe rywali wyprowadził Tygrysy na, jak się miało okazać ostatnie w tym spotkaniu, prowadzenie.

W odpowiedzi touchdown zdobył utalentowany, niedoświadczony running back Kozłów Tomasz Moruszewicz. Dzięki skutecznemu podwyższeniu za jeden punkt gospodarze prowadzili po pierwszej kwarcie 7:6.

Jeszcze przed przerwą swoje pierwsze z trzech długich przyłożeń biegowych zdobył Philmore. Po 24 minutach efektywnego czasu gry gospodarze prowadzili 8 punktami.

Mieliśmy przewagę od początku meczu, ale to oni zdobyli pierwsi punkty po naszym prostym błędzie. Nasza ofensywna jest lepsza z meczu na mecz. Widać, że procentuje ciężka praca a linia ataku coraz lepiej się komunikuje.
Marcin Śniadecki, prezes Kozłów Poznań

W trzeciej kwarcie zgromadzeni na trybunach Posnanii kibice zobaczyli aż cztery przyłożenia. Dwa razy punktował Philmore. 6 punktów po skutecznej akcji powrotnej zdobył dla gospodarzy Paweł Muzolf. Goście byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym touchdownem, gdy piłka po ładnym podaniu rozgrywającego Filipa Mościckiego znalazła się w dłoniach Thada Gaebeleina.

W czwartej kwarcie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć punktów i Kozły mogły celebrować zwycięstwo 33:12. Tym samym poznanianie odrobili 12-punktową stratę z meczu, który został rozegrany 1 kwietnia w Krakowie. To może być nie do przecenienia w wyścigu o półfinał.

- Mieliśmy przewagę od początku meczu, ale to oni zdobyli pierwsi punkty po naszym prostym błędzie. Nasza ofensywna jest lepsza z meczu na mecz. Widać, że procentuje ciężka praca a linia ataku coraz lepiej się komunikuje. Wynik nie odzwierciedla tego, że mogliśmy wygrać dużo wyżej - powiedział Marcin Śniadecki, prezes Kozłów Poznań. - Mimo wygranej nasze nastroje nie są wcale dobre. Poważna kontuzja naszego running backa Marka Woźniaka nie pozwala nam się cieszyć z tego triumfu - dodał Śniadecki.

- Zabrakło nam dzisiaj konsekwencji. Małe błędy zaważyły na tym, że ten mecze nie wyglądał tak, jak powinien wyglądać - skomentował Filip Mościcki, rozgrywający Dom-Bud Kraków Tigers. - Nasze nastawienie nie zmieniło się. Nigdy nie wybiegliśmy na boisko walcząc o nieprzegranie meczu. Naszym celem jest zawsze zwycięstwo. Podobnie będzie w przypadku domowego starcia z Warsaw Eagles. Sytuacja w tabeli skomplikowała się, ale cały czas mamy szansę na awans do play-off – dodał Mościcki.

W ataku Kozłów najlepszymi graczami byli Mark Philmore i Tomasz Moruszewicz. W obronie prym wiedli Hubert Chudy, Deante Battle, Paweł Muzolf i Hubert Ogrodowczyk.

Wśród pokonanych wyróżnił się bardzo dobrze prowadzący grę Filip Mościcki. Wiele z jego precyzyjnych podań nie zostało jednak złapanych przez skrzydłowych drużyny przyjezdnych. W obronie znakomicie zaprezentował się wszechstronny Kamil Piwowar.

Swój kolejny mecz ligowy Kozły rozegrają 19 maja, gdy we Wrocławiu zmierzą się z liderem Topligi, drużyną Devils. Dzień później, 20 maja Tygrysy podejmą Warsaw Eagles.

Kozły Poznań - Dom-Bud Kraków Tigers 33:12 (7:6, 7:0, 19:6, 0:0)

I kwarta
0:6 przyłożenie Michała Burego po 58-jardowej akcji powrotnej po przechwycie
7:6  przyłożenie Tomasza Moruszewicza po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Szymon Barczak)

II kwarta
14:6 przyłożenie Marka Philmore’a po 25-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Szymon Barczak)

III kwarta
20:6 przyłożenie Marka Philmore’a po 24-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Szymon Barczak)
20:12 przyłożenie Thada Gaebeleina po 27-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
26:12 przyłożenie Marka Philmore’a po 26-jardowej akcji biegowej
33:12 przyłożenie Pawła Muzolfa po 9-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za jeden punkt Szymon Barczak)


Mecz obejrzało 250 widzów.