Mark jak Michael?

25 kwi 2012

W sobotę 28 kwietnia o godzinie 14:00, na mieszczącym się przy ulicy Słowiańskiej 78 w stolicy Wielkopolski stadionie Posnanii zostanie rozegrany mecz piątej kolejki sezonu zasadniczego Topligi. W spotkaniu tym Kozły Poznań podejmą AZS Silesia Rebels.

Gospodarz:  Kozły Poznań (0-4)
Gość: AZS Silesia Rebels (1-3)
Data i godzina: 28 kwietnia, 14:00
Stadion:  Posnania, ul. Słowiańska 78, Poznań
Liga: Topliga
Bilety: 5 PLN

Przed sezonem, zarówno poznańska, jak i katowicka drużyna zostały gruntownie przebudowane. Górnicy scalili się ze śląskimi Wojownikami by wystąpić w Toplidze pod szyldem Rebels. Kozły dokonały połączenia z 1.KFA Fireballs Wielkopolska. Mimo obiecującej fuzji początek tegorocznych rozgrywek był dla poznańskiej drużyny bardzo ciężki. Cztery wysokie, bo średnio aż ponad 28 punktami, porażki oddaliły Kozły od miejsca, które premiowane jest awansem do play-off. Główną przyczyną przegranych były problemy ze zdobywaniem punktów. W tym sezonie poznanianie zdobyli ich jak dotąd łącznie raptem 20.

Mark Philmore jest w PLFA tym, kim w NBA był Michael Jordan. Ale nawet "MJ" parę razy przegrał z Detroit Pistons.
Łukasz Samojłowicz, koordynator obrony Rebels

Remedium miało być zakontraktowanie, jeszcze przed zeszłotygodniowym meczem, trzech klasowych Amerykanów. Mark Philmore i Deante Battle to nazwiska bardzo dobrze znane wszystkim polskim fanom futbolu. Trzecim nabytkiem Wielkopolan został Johnny Edwards IV, który podobnie jak jego koledzy z Northwestern University może występować zarówno w ataku, jak i obronie. Wzmocnienia zza oceanu na nic się jednak zdały w rozegranym 21 kwietnia wyjazdowym starciu z Seahawks Gdynia. Mocne Jastrzębie już po pierwszej połowie prowadziły 41:6, pozbawiając gości nadziei na pierwszy triumf w tegorocznych zmaganiach.

Stawką sobotniej batalii Kozłów z Rebels jest nie tylko zakończenie passy porażek, ale też zachowanie szans na promocję do półfinału Topligi. - Zdajemy sobie sprawę z powagi i rangi tego meczu oraz z tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Wprowadziliśmy dodatkowy trening w tygodniu, by dobrze zgrać się z naszymi nowymi futbolistami - zapowiada Marcin Śniadecki, prezes Kozłów Poznań.

Nastroje w obozie Rebeliantów są lepsze, mimo iż katowiczanie przegrali ostatnie trzy mecze. Powody do optymizmu daje gościom sobotniego meczu to, że, wbrew oczekiwaniom, w starciu z faworyzowanymi Eagles zagrali oni nadspodziewanie dobrze. Po pierwszej połowie warszawianie prowadzili 42:26. W drugiej jednak nie pozostawili drużynie ze Śląska złudzeń.

W zeszłorocznej, wyjazdowej potyczce z Kozłami katowiczanie byli bez szans przegrywając 0:27. Do tamtej porażki wagi nie przywiązuje jednak Olga Faszczewska-Szymuś, menadżer Rebels: - W ubiegłym roku było ciężko, bo byliśmy bardzo osłabieni. To była już prawie końcówka sezonu, który dla nas był niesamowicie trudny ze względu na sporą liczbę kontuzji zawodników z pierwszego składu. Już sam ten fakt miał bardzo duży wpływ na ostateczny wynik.

Poznanianie słyną z bardzo siłowej gry, stąd jednym z założeń Rebeliantów przed sobotnim meczem jest to, by nie dać się zdominować rywalom fizycznie. Katowiczanie nie obawiają się też zaoceanicznych nabytków Kozłów: - Na szczęście nie są to do końca anonimowi zawodnicy, występowali już w PLFA. Wiemy czego można się po nich spodziewać. Na pewno z powodu obecności tych graczy mecz będzie trudniejszy, ale w futbolu amerykańskim ważna jest gra zespołowa, a my w końcu złapaliśmy „ducha drużyny” ­- komentuje Faszczewska-Szymuś.

Wielu fanów futbolu może być w sobotę myślami we Wrocławiu, gdzie dzień później, w szlagierze piątej kolejki Devils Wrocław podejmą Warsaw Eagles. Sporo wskazuje na to, że emocje w Poznaniu mogą być nie mniejsze. - Rebels i Kozły to dwie drużyny grające na podobnym poziomie. Myślę, że o wyniku zadecydują indywidualności oraz dyspozycja dnia - ocenia Śniadecki.

- Mark Philmore jest w PLFA tym, kim w NBA był Michael Jordan. Ale nawet "MJ" parę razy przegrał z Detroit Pistons - o najgroźniejszym rywalu, z uznaniem, powiedział Łukasz Samojłowicz, koordynator obrony Rebels.


Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl