Ostatnia nadzieja w derbach

8 cze 2013

W rozegranym w sobotę 8 czerwca spotkaniu przedostatniej kolejki sezonu zasadniczego Topligi drużyna Warsaw Spartans uległa na własnym boisku Kozłom Poznań 0:50.

W swoim przedostatnim meczu w tegorocznych rozgrywkach Topligi Spartanie walczyli o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Kozły, które mają już tylko iluzoryczną szansę na awans do półfinału rywalizowały o remisowy bilans po 8 spotkaniach.

Na początku meczu w szeregi będących zdecydowanym faworytem Kozłów pierwszoplanową rolę grały emocje. Spartanie skutecznie zatrzymywali rywali. Ci jednak dość szybko ochłonęli i zaczęli rozmontowywać formację defensywną warszawian. Pierwszy cios zadał Jared Chunn po podaniu Jeffrey’a Legree. Kolejne, już w drugiej kwarcie, Legree oraz Hubert Chudy po pięknych akcjach powrotnych po przechwytach. Dla drugiego z nich była to trzecia tego typu akcja w tym sezonie. Dzięki temu Chudy zrównał się w tej klasyfikacji z grającym w Zagłębie Steelers Interpromex Ondrą Chvojką. Do przerwy Kozły prowadziły 28:0.

Szanse na awans do play-off mamy nie tyle matematyczne, co bardziej podobne trafienia szóstki w totolotka. Jednak pokazaliśmy w tym sezonie, że nie jesteśmy drużyną do bicia.
Marcin Śniadecki, prezes Kozłów

Mający wielkie problemy ze zdobywaniem kolejnych pierwszych Spartanie byli jednak w stanie w całym meczu skonstruować dwie dobre serie ofensywne. Obie z nich kończyły się w czerwonej strefie rywali nieudanymi czwartymi próbami. Trenerzy drużyny ze stolicy w kontekście wysokiego prowadzenia rywali nie decydowali się na nisko punktowane próby kopnięcia z pola, ale ordynowali zagrywki, które umożliwiłyby zdobycie przyłożenia.

Drugą połowę meczu ofensywnie zdominował Jared Chunn. Jego kolejny touchdown po podaniu Legree w trzeciej kwarcie i dwa przyłożenia po biegach w czwartej zwieńczyły dzieło. Jednostronny mecz zakończył się najwyższą wygraną Kozłów w tym sezonie. Poprzedni najlepszy wynik poznanianie odnotowali 21 kwietnia na własnym terenie, gdy pokonali Spartan 47:8. Sobotnia porażka była 9. w sezonie dla warszawskiego beniaminka w Toplidze. Spartanie przegrali też po raz 6. nie potrafiąc wykonać w meczu żadnej akcji punktowej.

- Dzisiaj nasi Amerykanie zdobyli 44 punkty. Zagrali znakomicie. Gra w ataku była ułożona pod nich. Z racji tego, że występując na pozycjach rozgrywającego i running backa to oni mają szanse zdobywać najwięcej punktów. Skrzętnie to wykorzystają - powiedział Marcina Śniadecki, prezes Kozłów Poznań. - Szanse na awans do play-off mamy nie tyle matematyczne, co bardziej podobne trafienia szóstki w totolotka. Jednak pokazaliśmy w tym sezonie, że nie jesteśmy drużyną do bicia. Każdym meczem na boisku udowadniamy, że nie należymy do tzw. „Topligi B” - dodał Śniadecki.

- Wynik tego nie odzwierciedla, ale był to jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie. Szkoda, że rozgrywki już dla nas się kończą. Z meczu na mecz poprawiamy się - skomentował Roman Picheta, trener Warsaw Spartans. - Mieliśmy dzisiaj szanse na zdobycie punktów. Nie decydowaliśmy się na kopnięcia z pola bo te nam niewiele dają. Ryzykujemy w czwartych próbach bo nadrzędnym celem jest zdobywanie przyłożeń. Dodatkowo na takie decyzje wpływa fakt, że nasz podstawowy kopacz Dariusz Marczak nie gra w tym sezonie z powodu kontuzji kolana - dodał Picheta.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był running back Kozłów Jarred Chunn, który zdobył łącznie 20 punktów. Świetnie zagrał też amerykański rozgrywający poznanian Jeffrey Legree. Co ciekawe błysnął też raz w obronie. W szeregach defensywnych wyróżniał się Hubert Chudy.

Dobrymi biegami jardy dla Spartan zdobywali członkowie starej gwardii - Tomasz Ochnio i Artur Makara. Mniej doświadczeni Adrian Sawicki i Michal Niewola często łapali podania swojego rozgrywającego. W obronie solidnie prezentował się Mateusz Gołoś. Gracz ten pojawił się też w linii ofensywnej Spartans. Dobrze w defensywie zagrali też autor przechwytu na początku spotkania Tomasz Barański i kilkukrotnie powalający rozgrywającego rywali przed linią wznowienia akcji Marcin Goc.

Swój ostatni mecz w tym sezonie Spartanie rozegrają 15 czerwca. Tego dnia powalczą o pierwsze zwycięstwo w Toplidze z Warsaw Eagles. Nie mające już szans na awans do play-off Kozły 16 czerwca zmierzą się na własnym boisku z Seahawks Gdynia. Będzie to przedostatni mecz poznanian w tegorocznej edycji Topligi.

Warsaw Spartans - Kozły Poznań 0:50 (0:6, 0:22, 0:7, 0:15)

I kwarta
0:6 przyłożenie Jareda Chunna po 31-jardowej akcji po podaniu Jeffrey’a Legree

II kwarta
0:14 przyłożenie Jeffrey’a Legree po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jeffrey Legree)
0:20 przyłożenie Huberta Chudego po 58-jardowej akcji powrotnej po przechwycie
0:28 przyłożenie Jeffrey’a Legree po 70-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za dwa punkty Jared Chunn)

III kwarta
0:35 przyłożenie Jareda Chunna po 10-jardowej akcji po podaniu Jeffrey’a Legree (podwyższenie za jeden punkt Damian Łuc)

IV kwarta
0:42 przyłożenie Jareda Chunna po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Damian Łuc)
0:50 przyłożenie Jareda Chunna po 29-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jeffrey Legree)


Mecz obejrzało 250 widzów.

MVP meczu: Jared Chunn (running back Kozłów Poznań)



Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl