CENTRUM MECZOWE 11 maja, 2014 11:00

Lions
Gliwice
3
0 I 0
0 II 21
0 III 7
3 IV 6
- OT -
34
Cougars
Szczecin
rozwiń ͮ
 

Szczeciński beniaminek nadal liderem

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 11 maja 2014 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 11 maja meczu 6. kolejki PLFA I Cougars Szczecin pokonali na wyjeździe Gliwice Lions 34:3 

Występujący w zeszłym roku w PLFA II Cougars szturmem podbijają pierwszą ligę. W niedzielę na ich drodze stanęły doświadczone Lwy. Gliwiczanie nie wspominają zbyt mile rywalizacji z inną szczecińską drużyną - Husarią. W każdym z trzech przypadków Lions musieli uznać wyższość rywali. Z Kuguarami zespół ze Śląska mierzył się po raz pierwszy.

Od pierwszego gwizdka na boisku toczyła się wyrównana batalia. Żadnej z drużyn nie udało się w otwierającej mecz odsłonie zbliżyć do pola punktowego rywali. W drugiej kwarcie Kuguary eksplodowały ofensywnie. Znakomicie grający Andrzej Łukasik precyzyjnie, za sześć punktów podał do Adriana Rogaczewskiego. Co ciekawe Rogaczewski skutecznie podwyższył za jeden punkt - pierwszy, z czterech razów w tym meczu. 

Niedługo później szczecinianie byli już prawie pewni swego. Pod dwóch touchdownach biegowych Łukasika goście prowadzili do przerwy aż 21:0. 

Druga kwarta wyszła nam koncertowo. Szczególnie ostatnie przyłożenie w pierwszej połowie bardzo cieszy. Do końca kwarty pozostawała niecała minuta. Mimo tego udało nam się wykonać znakomitą serią ofensywną i zdobyliśmy touchdown.
Tomasz Leszczyński, menedżer Cougars Szczecin

Na mecz w Gliwicach nie mógł przyjechać koordynator obrony Cougars Kamil Grzegorzewicz. Zastąpił go, na co dzień zajmujący się liniami ofensywną i defensywną Sławomir Popiela. Przy bardzo wydatnej pomocy jego podopiecznych, szczecinianie w całym meczu zaprezentowali się w obronie bardzo dobrze.

Biegowe przyłożenie Mateusza Miksy w trzeciej kwarcie pozbawiło Lwy złudzeń. Na osłodę, skuteczne kopnięcie z pola z niedużej odległości wykonał Adam Nelipa. Do 34:3 wynik wyśrubował Paweł Borkowski po krótkim biegu. Mecz zakończył się gładkim zwycięstwem szczecińskich Kuguarów.

Z bilansem 0-3 Lwy zajmują obecnie piątą, ostatnią pozycję w Grupie Zachodniej. Komplet zwycięstw i strata raptem 26 małych punktów w trzech starciach pozwalają Kuguarom przewodzić w tabeli tej samej grupy. Szansę na rewanż gliwiczanie będą mieli 5 lipca. Wtedy gospodarzami meczu będą szczecinianie.

- Druga kwarta wyszła nam koncertowo. Szczególnie ostatnie przyłożenie w pierwszej połowie bardzo cieszy. Do końca kwarty pozostawała niecała minuta. Mimo tego udało nam się wykonać znakomitą serią ofensywną i zdobyliśmy touchdown. Bardzo cieszy też to, że praktycznie w całej czwartej części gry na boisku ogrywali się, z bardzo dobrym skutkiem, nowi zawodnicy. Na domiar dobrego gra była bardzo czysta i praktycznie pozbawiona przerw spowodowanych przewinieniami - skomentował Tomasz Leszczyński, menedżer Cougars Szczecin. - Przed nami gorące derby Szczecina. Po tym meczu jedna z drużyn straci miano niepokonanej w tym sezonie. Bardzo nam zależy na przerwanie długiej passy Husarii. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to dopiero połowa sezonu. Przy tak ciekawej grupie jeszcze bardzo wiele może się wydarzyć - dodał Leszczyński.

- Gramy strasznie nierówno - zarówno w ataku, jak i obronie. Zdarza nam się tak, że w kilku następujących seriach zatrzymujemy rywali. Potem przeciwnicy wykonują zagranie, które przynosi im wiele jardów i zaczyna się coś sypać naszej defensywie. W ataku nierzadko przechodzimy dużą część boiska, ale zwykle serię kończy jakiś niezrozumiały błąd. Po sześciu świetnych akcjach siódma jest katastrofalna - powiedział Paweł Klawender, trener Gliwice Lions. - Mamy nadal teoretyczne szanse na awans do play-off. Przed nami jeszcze przynajmniej pięć meczów. Teraz najważniejsze byśmy się nie oglądali na siebie szukając winnych, tylko cieszyli grą - dodał Klawender.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był zdobywca dwóch przyłożeń biegowych, rozgrywający Kuguarów Andrzej Łukasik. Zawodnik ten raz w niedzielnym meczu otworzył drogę swojemu koledze do zdobycia przyłożenia po akcji podaniowej. W defensywie przyjezdnych brylował wszechstronny Marcin Łodygowski. Nie dość, że występował w linii obrony, to w ataku grał na pozycji tight enda.

Motorem napędowym ataku Lwów był running back Marcin Skrzypiec. Grający w drugiej linii obrony Łukasz Koral popisywał się efektownymi powaleniami, nierzadko przed linią wznowienia akcji. Przeciwnicy nie potrafili zdobywać jardów po zagraniach na jego stronę boiska.

Kolejny mecz Lions rozegrają 25 maja, gdy w Bielawie zagrają z Owls. Tego samego dnia, w jednym z najbardziej oczekiwanych meczów w PLFA I Cougars zmierzą się z Husarią Szczecin.
 

Gliwice Lions - Cougars Szczecin 3:34 (0:0, 0:21, 0:7, 3:6) 

II kwarta
0:7 przyłożenie Adriana Rogaczewskiego po 11-jardowej akcji po podaniu Andrzeja Łukasika (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski)
0:14 przyłożenie Andrzeja Łukasika po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski)
0:21 przyłożenie Andrzeja Łukasika po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski)

III kwarta
0:28 przyłożenie Mateusza Miksy po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski)

IV kwarta
3:28 22-jardowe kopnięcie z pola Adama Nelipy
3:34 przyłożenie Pawła Borkowskiego po 4-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 150 widzów.

MVP meczu: Andrzej Łukasik (rozgrywający Cougars Szczecin)



Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
35% do 65% (117 głosów)

TABELA

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 8 8/0 235 16
2. Falcons 8 5/3 10 10
3. Cougars 8 5/3 -30 10
4. Lions 8 2/6 -88 4
5. Owls 8 0/8 -127 0

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 8 8/0 272 16
2. Kings 8 4/4 -33 8
3. Tytani 8 3/5 -2 6
4. Wilki 8 3/5 -79 6
5. Mustangs 8 2/6 -158 4

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?